niedziela, 21 września 2014

'Niesamowity odcień czerwonego'' część 6


( Yongguk ) 

- Lekarza! Szybko do sali numer 150 proszę! - krzyczę, a  po dwóch minutach zjawia się koło mnie lekarz i pielęgniarka i wypytują się mnie co się stało. 
- Proszę się uspokoić i powiedzieć nam co się stało, bo nie będziemy nic zrobić - nosz kurna ta pielęgniarka jaja sobie ze mnie robi czy co?!
- Już mówiłem, że jak zwykle siedziałem na krześle koło łózka i trzymałem jego rękę kiedy on nagle odwzajemnił mój uścisk. -  boże błagam niech to głupia baba coś zrobi! 
- Dobrze teraz możemy spokojnie stwierdzić, że pana przyjaciel - no niestety TYLKO przyjaciel - ma szanse na wybudzenie się. Podobno jak ktoś jest w śpiące doskonale wszystko słyszy, co się wokół niego dzieje, proszę niech będzie przy nim ktoś z rodziny cały czas.
 - Niestety, ale on nie ma rodziny. - mówiąc to, odwracam głowę w bok.
- Zmarli? 
- Tak w wypadku samochodowym – odpowiadam nie patrząc w jej oczy.
-A jest pan w stanie się zaopiekować nim? - no proszę pani gdyby tylko pani wiedziała, co ja do niego czuję nie było by tego pytania.
 - Tak oczywiście, jeśli będę czuł jakąś potrzebę snu i takie tam, to zadzwonię do przyjaciół i oni się nim zajmą.
 ( Himchan ) 
Szczerze to aż wstydzę się tego, że chciałem aby Zelo zniknął z tego świata. Yongguk kocha jego, nie mnie. Powinienem się z tym pogodzić. Ja byłem przez tyle lat byłem zauroczony Yonggukiem, że nie zwracałem uwagę na Jongupa i to był mój błąd. Zawsze gdy coś mnie trapiło, Uppie widział to i chciał ze mną o tym porozmawiać, a gdy nie chciałem rozmów, on starał się mnie pocieszyć, opowiadając jeden z tych banalnych kawałów lub wygłupiając się. O dziwo zawsze działało. Nawet teraz, potrafił mnie pocieszyć. Tak, to był błąd, że nie nigdy wcześniej nie popatrzyłem mu w oczy, bo zauważyłem w jego oczach strach, niepokój oraz miłość. Miłość do mnie. Miłość na którą nie zasługuję.
 ( Jongup )
 Oj Himie, ty nawet nie wiesz jak bardzo mocnym uczuciem ciebie darzę. Nie masz pojęcia jak cierpię kiedy widzę, że uśmiechasz się kiedy koło ciebie pojawia Gukie, a gdy ja przychodzę nagle zakładasz swoją maskę bez uczuć. Nie wiesz jak cierpię, kiedy się smucisz i kiedy widzę łzy w twoich oczach. To tak bardzo mnie boli ... Proszę przestań się od mnie odsuwać to najgorsze co możesz mi zrobić. - Upie? - słyszę głos hyunga, który wyrywa mnie z zamyślenia.
- Tak, Himchan hyung?
 - Odpowiesz na moje pytanie? Ale szczerze, dobrze? - pyta z niepewnością.
- Dobrze – odpowiadam, czując niepokój.
- Kochasz mnie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz