( Himchan )
-Otwieraj te drzwi, Bang albo za chwile nie wytrzymam - Uderzyłem go w głowę, Yongguk popatrzył na mnie, a później na drzwi - No kurwa Yongguk jesteś bogaty! Drzwi Ci szkoda? Osoba, którą kochasz siedzi tam i nie wiadomo co robi?! - wydarłem się na cały dom.
( Yongguk )
Zgodnie z tym co powiedział Channie , wyważyłem drzwi... a to co widzę przeraża mnie.. kałuża krwi. Podbiegam szybko do leżącego na podłodze Zelo i sprawdzam jego puls. Ledwo wyczuwalny.
- Himchan, dzwoń po karetkę! - zwracam się do Himchanna i staram zatamować krew wychodzącą z ran Zelo. " Boże proszę cię! Nie odbieraj mi go! Tylko nie mój kochany Jelly! "
( Himchan )
Ten dzieciak nie może jeszcze odejść. Mam wobec niego plany. Szybko dziwonię po karetkę i mówię co się stało oraz podaje im adres naszego dormu. Kiedy wchodzę do łazienki zauważam kopertę na pralce.
-Gukkie, widziałeś tą kopertę - mówiąc biorę ową rzecz do ręki.
- Nie a co?
- Tu jest twoje imię...
- Ok, wezmę to do szpitala i tam przeczytam.
Nosz co ten dzieciak do kurwy nędzy znowu wymyślił?! Znowu będą problemy z reporterami i TS. Same kłopoty z tym dzieciakiem. Ja nie rozumiem Yongguka. Jak on mógł się w nim zakochać. Co on w nim widzi?! Przecież zawsze to ja przy nim byłem od małego, a nie ten gówniarz ! To nie jest fair, bo ja go naprawdę kocham, a Zelo jest tylko nim zauroczony, nienawidzę go!
( Zelo )
Chyba trochę za mocno sobie przeciąłem skórę, ale wszystko doskonale słyszę słowa Gukkie hyunga
- Zelo proszę nie zostawiaj mnie ... Ty nie możesz od mnie teraz odejść ... Ja ... Ja ciebie kocham
Tak długo czekałem na te słowa i wreszcie się doczekałem. Teraz nie mogę do was dołączyć mamo, przepraszam, ale teraz mam powód do życia, mam dla kogo żyć .
Czekam na dalszy ciąg i to jak najszybciej, proszę :3 życzę weny :)
OdpowiedzUsuńI zapraszam do mnie :)
http://opowiadaniaexolover.blogspot.com/?m=1
:)